"Niezgodna"
Zapraszam do czytania!
"Niezgodna"
po
całej trylogii Veronicy Roth. Z perspektywy nowej bohaterki Igi.
roździał
1.
-
Kiedyś była wojna, aby wojna się nie powtórzyła zostały
wymyślone frakcje. Prawość oni są szczerzy do bólu. Nie mają
nic do ukrycia zawsze mówią prawdę. Ubierają się na
biało-czarno. Nieustraszeni to nasza policja ochrona itp. są wolni
szczęśliwi silni wysportowani zawsze lubiłam ich oglądać.
Ubierają się na czarno. Erudyci to są nasi naukowcy oni wiedzą
wszystko. Ubierają się na niebiesko. Altruizm to oni dowodzą
wszystkimi frakcjami. Są uczciwi pomocni i bezinteresowni. Karmią
bezfrakcyjnych czyli tych poza systemem. Ubierają się na szaro. Ja
należę do serdecznych. My produkujemy żywność. Nie znoszę tego,
wolałabym iść i być wolna, lecz lubię pomagać innym. I wiem że
jestem tu potrzebna.
rozdział 2.
Jest wcześnie rano moje
urodziny. Pierwsze co to ubrałam swoją pomarańczową koszulę i
żółte luźne spodnie do kolan. Przeglądam się w lustrze i robię
najpierw burze na mojej głowie.
- Super mi to wyszło
-
mówię do siebie, zawsze miałam problem z gadaniem do siebie.
-
Cześć Iga śniadanie!
- Klara powiedz mamię że zejdę za 5 min
okey?
- dobra!
- Klara to moja młodsza siostra. Ma 9 lat i
jest strasznie wygadana.
Zeszłam na dół. na stole leżała
moja ulubiona kanapka. W końcu kończę 16 lat! Jestem dumna z
siebie że w końcu wybiorę frakcję do której pasuje lub posłucham
się testu.
- Witam jubilatko.
- Cześć mamo.
- Słuchaj
tata chciał żebyś go dziś odwiedziła.
- Nie znoszę chodzić
do tego burdelu i dobrze o tym wiesz.
- jak się ty wyrażasz?
-
ruszam ramionami
- Dobrze ale wiesz że Tata cię kocha i chce się
z tobą spotkać może ci doradzić to i owo nie jest głupi.
-
dobrze pójdę.
- Powiedziałam to tylko dlatego żeby nie
pracować dziś na roli. Nie mam za dobrych kontaktów z Ojcem
odszedł gdy miałam 7 lat. wtedy urodziła się Klara nienawidziłam
go często na mnie krzyczał i obniżał moją własną wartość,
czasem się cieszę że odszedł bo mam spokój w domu. Po zjedzeniu
śniadania poszłam do ojca, a że dziś niedziele nie szłam do
szkoły.
- Córciu to ty!!!
- Byłam zdziwiona tym powitaniem
zwykle powiedział cześć Iga co u ciebie i jeszcze tak
mętnie.
-Cześć tato
- co to za szczególna okazja?
-
Twoje 16 urodziny przecież młoda damo!
- No tak....
- siadaj
musimy pogadać
- okey...
- przeszliśmy na bok i usiedliśmy.
-
Słuchaj wiesz kto to jest niezgodny ?
- słyszałam o kimś
takim ale przecież to jest wymyślone...
- Nie, pamiętasz swoją
babcię ?
- No tak Babcię Basię.
- Ona była niezgodna
zabili ją gdy odszedłem.
- Przejęła się zaczęli ją
obserwować. W końcu Nieustraszeni naszli na Altruizm odnaleźli
babcię i ją zamordowali.
- Zobacz odchodzisz rodzi się twoje
drugie dziecko nie wie że ma ojca traci babcię! Co ty sobie myślisz
nienawidzę cię. Po co mi to mówisz do cholery!
- uspokój się.
Odszedłem ponieważ zaczęto mnie poszukiwać myśleli że jestem
niezgodny ponieważ na teście przynależności wynik został
napisany ręcznie ponieważ z niewiadomych przyczyn zniknęły. A od
małego zacząłem ciebie obserwować zauważyłem że jesteś
niezgodna. Wiesz do jakiej chcesz iść frakcji bo nigdy nie
przepadałaś za pracą na roli co nie ?
- Tak nie przepadam.
Myślałam nad Nieustraszonymi a Prawością.
- ty do prawości
kiepsko ciągle kłamiesz, rozgryzłem cię.
- Ponad połowę
życia mnie nie widziałeś!
- Nieustraszoność też jest groźna
dla niezgodnych odnajdą cię, radzę ci się zastanowić na
zostaniem lub przejściem do erudycji lub Altruistów... Dobra musisz
już iść przyglądają nam się dziwnie.
-Wstałam i poszłam w
stronę lasu...
podoba się daj komentarz moywacja zawsze się przyda! tereaz idę spać bo jest 1.20 hahaha to tylko dla was pisałam to 1h.
Bradzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuń